Blog > Komentarze do wpisu

Polacy

Nieprawdą jest, że to referendum nie było potrzebne, że 100 mln zostało wyrzuconych w błoto, wprost przeciwnie, z kilku powodów warto było zapłacić taką cenę.

Po pierwsze nacisk zwolenników Kukiza i zwolenników JOW był tak ogromny, że wcześniej czy później to pytanie musiałoby być zadane. Czy zrobiłby to Komorowski, czy Duda, nieważne.

Po drugie i najważniejsze, to referendum pokazało jak poj...ym jesteśmy narodem. Warto było wydać tę kasę żeby się o tym dobitnie przekonać.

Ile było krzyku żeby oderwać polityków od państwowego koryta – chodzi o finansowanie partii politycznych z państwowych pieniędzy. Ile było krzyku żeby zmienić system parlamentarny.

I co? I wielkie jajco! Naród, który – histerycznie wręcz - tak domagał się zmian, totalnie olał moment, gdy dostał taką możliwość, i mógł o tych zmianach zadecydować.

Można było założyć, że hurtowo ruszą do urn zwolennicy Kukiza co dałoby 20% frekwencję. Do tego po kilka procent dołożą niezadowoleni zwolennicy innych partii, w sumie może kolejne 20%. Razem dałoby to 40%. Ale frekwencja poniżej 10% ?! To absurd i porażka tego narodu!!

To referendum nas Polaków po prostu ośmiesza. Na tworzonych memach powinien być wizerunek, nie Komorowskiego, lecz przeciętnego Kowalskiego czy Nowaka – Polaka, który robi z siebie pośmiewisko.

Okazuje się że przeciętny Polak to łatwy do zamanipulowania krzykacz, niezdolny do podejmowania decyzji.

I jeszcze o Niemcach. Niemcy w ciągu najbliższych 2-3 lat przyjmą ok. 2,5mln imigrantów. My nie jesteśmy w stanie przyjąć 2 tysięcy. Dlaczego tak jest? Bo Niemcy to bogaty i pewny siebie kraj. Oni nie boją się zalewu muzułmaństwa, oni tych ludzi znakomicie zagospodarują. Po okresie adaptacji ci ludzie staną się trybem gospodarki niemieckiej.

A co u nas? - w kontekście Niemiec? U nas prezydent Duda domaga się dopłat dla rolników takich jak w Niemczech.

Odnoszę wrażenie, że jeden Duda zaczyna przypominać nie tyle prezydenta wszystkich Polaków, co Króla Żebraków, a ten drugi Duda związkowy, po doniesieniach Newsweeka, przypomina Orwellowską świnię, która dorwała się do koryta.



poniedziałek, 07 września 2015, czepny

Polecane wpisy

  • Bigos Polityczny

    Stoję tam gdzie kiedyś stało ZOMO na dodatek, jestem najgorszym sortem Polaka, czy ktoś jeszcze będzie chciał ze mną rozmawiać? Dzisiejsza demonstracja –

  • Jedwabny Szlag

    Jestem już tak zalany tą polską polityką, że gdy ostatnio zacząłem czytać nagłówek zaczynający się od słowa, Skoki, w ułamku sekundy miałem już przed oczami Bie

  • Nostalgia

    Ta akcja Szydło w szkole w Pcimiu trochę mnie przeraziła. Bliżej przyjrzałem się tej ścianie i wygląda na to że wymaga ona jeszcze trochę napraw zanim zacznie s

  • Partyjne rekomendacje na referendum

    Referendum 6 września już bardzo niedługo i czas najwyższy, aby podjąć decyzję: wziąć udział czy nie? Pytanie to jest kluczowe, właśnie frekwencja ma tu zasadni

  • Szukajcie, a znajdziecie

    Szukali, szukali i znaleźli. Jeździł na wykłady za publiczne pieniądze. Cóż za radość! Zdawało się, że taki czysty, że żadnej plamy w jego życiorysie. W porówna

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2015/09/07 12:18:46
Nie zgadzam się praktycznie w całości.
"Po pierwsze nacisk zwolenników Kukiza i zwolenników JOW był tak ogromny, że wcześniej czy później to pytanie musiałoby być zadane."
Nacisk był znikomy. Kukiz był ten, tego, antysystemowy, czyli reprezentował silną, ale bezkierunkową frustrację. Te JOWy mało kogo tak naprawdę obchodziły.
"I co? I wielkie jajco! Naród, który histerycznie wręcz - tak domagał się zmian, "
Naród niczego takiego się nie domagał. Domagało się paru głośnych krzykaczy. Nie było masowych demonstracji, nie było ogólnopolskich zbiórek podpisów, nie było strajków okupacyjnych, czy czego tam. Było paru łebków w telewizji.
"totalnie olał moment, gdy dostał taką możliwość, i mógł o tych zmianach zadecydować."
Naród żadnej możliwości nie dostał. Pytanie było tak kretyńsko sformułowane, że z odpowiedzi twierdzącej nie wynikało nic. W zakresie zmiany systemu finansowania mieści się zarówno oderwanie od koryta jak i mocniejsze przyspawanie..
"Można było założyć, że hurtowo ruszą do urn zwolennicy Kukiza co dałoby 20% frekwencję."
Nie było podstaw do takiego założenia.
"Ale frekwencja poniżej 10% ?! To absurd i porażka tego narodu!!"
Nie. To absolutnie logiczna i sensowna decyzja.
-
2015/09/07 13:56:20
Od tego jest prezydent żeby pilnował interesu narodu, sam Komorowski uważał że JOWy nie sa dobrym rozwiazaniem, tylko że spanikował w końcówce i liczył na głosy kukizowców, no i sie przeliczyl bo glosow kukizowcow nie dostal a ludzie powazni widzac spanikowanego prezydenta nie poszli na glosowanie i zabraklo mu tych glosow.
-
2015/09/07 15:48:48
kmat@ - Jeszcze raz powtórzę - referendum musiało się odbyć. Gdyby nie zostało ogłoszone przez jednego albo drugiego prezydenta to Kukiz ciągle machałby tymi JOW-ami jak szabelką, podburzał ludzi i ciągle byłby antysystemowy a tak Komorowski wytrącił mu broń z ręki.
Społeczeństwo nie wychodzi na ulice z tak błahych powodów jak JOWy. Społeczeństwo wychodzi na ulice gdy obala system, w międzyczasie na ulice wychodzą tylko grupy zawodowe żeby walczyć dla siebie o kasę: pielęgniarki, górnicy itd. Widocznie pielęgniarkom tak bardzo na JOW nie zależało, skoro nie wyszły?
Ja chciałem żeby to referendum było nieważne i zostałem w domu ale gdzie się podziało tych 52% wyborców, którzy jeszcze w lipcu domagali się JOW? Przyszło 8% a gdzie pozostałe 44%? Mieli szansę wyrazić swoją opinię. Niestety, Polskie społeczeństwo jest chwiejne i łatwe do zmanipulowania.
-
2015/09/07 15:53:48
foton.3@ - czym kierował się Komorowski - wiemy. Czym kierował sie Duda w projekcie swojego referendum - też wiemy. To nie ma teraz znaczenia. Znaczenie ma katastrofalna frekwencja i samoośmieszanie się narodu / znacznej jego części/.
-
2015/09/07 16:09:10
Promuję Cię, bo to ważny temat, ale zgadzam się z kmatem. To była fałszywa diagnoza socjologiczna, fatalny tryb ogłoszenia referendum i zero debat, czy dyskusji społecznych przedreferendalnych na temat pytań, na które należało odpowiedzieć. Jeśli już poruszano temat referendum to w kontekście walki wyborczej. Bo i w sumie do tego miało służyć. Wiesz jak to jest: głupie pytanie, głupia odpowiedź ;)
-
2015/09/07 17:52:55
System wyborczy do parlamentu (Sejmu i Senatu) trzeba zmienić.
System finansowania partii politycznych w tym zasady przyznawania dotacji z budżetu, zasady prezentowania sprawozdań finansowych przez partie trzeba zmienić.
Ale PBK uruchomił ten proces w fatalny dla nas sposób, ze źle sformułowanymi pytaniami (pierwsze niekonstytucyjne) , w złym terminie (wakacje), porzucił temat po przegranych wyborach, itd.

Dyskutujmy n temat systemu wyborczego. Jest wiele dobrych opracowań. Ostatnio Dr. Jarosław Flis opublikował broszurę "Ordynacja dla Polski" do pobrania:
wyborcza.pl/1,75968,18703953,jak-finansowac-polityke.html

O finansowaniu partii politycznych proponuję przeczytać:
wyborcza.pl/1,75968,18703953,jak-finansowac-polityke.html

I dyskutujmy.
-
2015/09/07 18:28:03
Ja sie nie osmieszylem bo nie idac celowo zanizalem frekwencje.
-
2015/09/07 19:07:25
@czepny
"Jeszcze raz powtórzę - referendum musiało się odbyć. Gdyby nie zostało ogłoszone przez jednego albo drugiego prezydenta to Kukiz ciągle machałby tymi JOW-ami jak szabelką, podburzał ludzi i ciągle byłby antysystemowy a tak Komorowski wytrącił mu broń z ręki. "
Jeszcze raz powtórzę, jest to błędna diagnoza. Poparcie Kukiza zasadniczo nie miało nic wspólnego z JOWami i do przewidzenia było, że się szybko wypali. Komorowski żadnej szabelki mu z ręki nie wytrącił, zrobił to sam Kukiz. Urządzanie referendum z jego powodu miało dokładnie tyle sensu to referendum w kwestii podatku pogłównego - w końcu Korwin od tylu lat o tym gada, podburza i szabelką macha.
"Społeczeństwo nie wychodzi na ulice z tak błahych powodów jak JOWy"
I to jest ten mityczny nacisk?
"ale gdzie się podziało tych 52% wyborców, którzy jeszcze w lipcu domagali się JOW?"
Pytanie do rzeczonych. Ale ja gdybym był za to też bym się wahał czy iść. Niska precyzja pytań uniemożliwia w istocie poznanie mojego stanowiska, a cholera wie co władzuchna zrobi potem z moją wieloznaczną odpowiedzią.
"Mieli szansę wyrazić swoją opinię."
Nie mieli. Nieprecyzyjne, pisane na kolanie pytania to uniemożliwiły.
-
2015/09/07 20:40:55
only-avianca@ - ja też napisałem bo to ważny temat. Temat, który jest mi absolutnie obcy. To referendum zostało wymuszone przez Kukiza i miało dla mnie zero wiarygodności.
-
2015/09/07 20:52:39
mazur.krzysztof@ - nie jestem zwolennikiem zmian radykalnych, raczej retuszu. No niestety, polska demokracja cały czas jest w budowie, ostatnie miesiące pokazały, że można jakiegoś polityka, jak królika z kapelusza wyciągnąć i zrobić go prezydentem - bo naród mamy łatwomanipulowalny. My tu mówimy mądrze, z troską o państwo, ale jeżeli PiS uzyska pełnię władzy to nasze dywagacje będą czysto akademickie, staniemy w obliczu dyktatury, gdzie, paradoksalnie, instrumenty demokratycznego państwa zostaną wykorzystane przeciw niemu. Retuszu nie będzie lecz będą zmiany polegające na zawłaszczenie demokracji w służbie jednej partii.
-
2015/09/07 20:54:18
foton.3@ - jeżeli nie byłeś zwolennikiem JOW to oczywiście masz rację.
-
2015/09/07 21:08:49
kmat@ - tu nie masz racji. JOWy były szabelką, były jego orężem - to że jego wyborcy nie wiedzieli o co Kukizowi z tymi JOWami chodzi to prawda, ale instynktownie czuli że jest to coś ważnego, że Kukiz i JOWy to komplet. Gdy Komorowski ogłosił referendum Kukiz stracił szabelkę, spokorniał - bo na inne tematy ma niewiele do powiedzenia.
Korwin to złe porównanie, Korwin nie porwał ludu, nie miał 20% poparcia w ważnych wyborach.
Czepiasz się szczegółów co do precyzyjności pytań - włos na czworo dzielisz. Gdybym był oszalałym zwolennikiem JOW to bez względu na formę poleciałbym do komisji wyborczej żeby poprzeć treść.
-
2015/09/08 19:46:34
@czepny
"ale instynktownie czuli że jest to coś ważnego,"
Bez żartów, kogo te JOWy tam tak naprawdę obchodziły. Garstkę. Reszta poparła po prostu wiecznego buntownika i tyle, bo się głośno darł, a już mniejsza o to o czym.
"Gdy Komorowski ogłosił referendum Kukiz stracił szabelkę, spokorniał - bo na inne tematy ma niewiele do powiedzenia. "
Kukiz poległ właśnie dlatego, że na inne tematy nie miał nic do powiedzenia. Referendum nie miało żadnego znaczenia.
"Czepiasz się szczegółów co do precyzyjności pytań - włos na czworo dzielisz."
Czepiam się, bo referendum było od początku do końca żenującym bublem. Także pod względem żenującego poziomu logiki pytań.
"Gdybym był oszalałym zwolennikiem JOW to bez względu na formę poleciałbym do komisji wyborczej żeby poprzeć treść. "
I tacy poszli. Po prostu oszalałych zwolenników JOWów jest garstka.
-
2015/09/08 21:49:45
kmat@ - "Bez żartów, kogo te JOWy tam tak naprawdę obchodziły" -przypominam że kilka tygodni przed referendum, w lipcu, ponad 50% wyborców.
"I tacy poszli. Po prostu oszalałych zwolenników JOWów jest garstka" - w lipcu było ich 52% a nie 7,8%. 52% to garstka?
Twoje spostrzeżenia są wysoce subiektywne, ja podpieram się badaniami. Poza tym nie do końca zrozumiałeś główną myśl mojego wpisu. Nie chodzi mi o JOWy, Kukiza, pytania itp. Chodzi mi o intelektualną kondycję Polaków, takie polityczne "wyrobienie" - i obecnie widzę, tak jak o Polakach wyrażał się Piłsudski - stado baranów. Zmieniają poglądy co kilka tygodni a umiejętnie zmanipulowani pójdą za przewodnikiem jak stado na rzeź.
-
2015/09/09 13:16:10
@czepny
"-przypominam że kilka tygodni przed referendum, w lipcu, ponad 50% wyborców. "
Bez żartów. To jest nie >50% twardych zwolenników JOWów, a >50% ludzi, którzy zadeklarowali jakieś poparcie dla koncepcji. W tym się mieści wszystko, od fanatyków po ludzi, którzy nie wiedzą o co chodzi, ale fajnie brzmi.
"w lipcu było ich 52% a nie 7,8%. 52% to garstka? "
52% oszalałych zwolenników JOWów? Serio?
"Twoje spostrzeżenia są wysoce subiektywne, ja podpieram się badaniami."
Subiektywnymi i niezbyt logicznymi interpretacjami badań..
"Chodzi mi o intelektualną kondycję Polaków, takie polityczne "wyrobienie" - i obecnie widzę, tak jak o Polakach wyrażał się Piłsudski - stado baranów."
Bez przesady, niecałe 10% to jeszcze nie cały naród..
"Zmieniają poglądy co kilka tygodni a umiejętnie zmanipulowani pójdą za przewodnikiem jak stado na rzeź. "
Poglądy to tu mało kto zmienił. Twardych zwolenników JOWów zawsze była garstka. Większość z tego >50% to ludzie, których ten problem obchodzi mniej niż to jakie piwo i kiełbasę kupić na najbliższego grilla/ którzy w ogóle nie rozumieją o co właściwie chodzi ale fajnie brzmi/ którzy są za jakąś specyficzną odmianą JOWów a nie ogólnie, tudzież wszelkie formy przejściowe i kombinacje tych postaw. Po tych ludziach nigdy nie należało się spodziewać, że pójdą, i właściwie iść nie powinni.
-
Gość: Eva70, *.elartnet.pl
2015/09/09 20:00:24
A ja w zupełności zgadzam się z Czepnym. Byłam temu referendum przeciwna, dlatego je zbojkotowałam. Teraz jednak się cieszę, że ono się odbyło, bo obnażyło stosunek Polaków do referendów (we wszystkich dotychczasowych frekwencja była bardzo niska). Tajemnica tego wcale nie tkwi w źle zadanym pytaniu, czy w tym, że zaordynował je "spanikowany" prezydent B. Komorowski, tylko w tym, że kultura polityczna Polaków jest bardzo niska, że swoje zobowiązania wobec państwa i wobec wspólnoty lekceważą, że - jak słusznie zauważył socjolog prof. Markowski - większość naszych rodaków "nie ma cech współczesnego demokratycznego obywatela".
Na korzyść Twoich Czepny wniosków, które Kmat uznał za subiektywne a postawę "narodu" w tym referendum za "absolutnie logiczną i sensowną", najlepiej świadczy wynik referendum we Wrocławiu w sprawie metra - pytanie było proste, sprawa ważna dla prawie wszystkich mieszkańców tego miasta, a frekwencja wyniosła zaledwie 10,8%! Przyczyna niskiej frekwencji nie leży więc w sformułowaniu pytań ani nawet w wadze sprawy, której referendum dotyczy, lecz w tym, że - jak słusznie stwierdził tenże prof Markowski - "Polacy są zaradnymi gospodarzami swoich gospodarstw domowych, nieźle sobie radzą w Europie, ale w swojej masie są FATALNYMI OBYWATELAMI" i wszystkie sprawy publiczne "mają gdzieś".
Od paru lat czytam tzw. polityczne blogi, czasami coś tam skomentuję, ale nieustannie dziwi mnie to, że krytyczna uwaga większości blogerów koncentruje się niemal wyłącznie na rządzących, a bardzo rzadko kto widzi wady rodaków, które tego rządzenia nie ułatwiają. Moją czujność na tę sprawę obudziła już frekwencja wyborcza w czerwcu 1989 r. , która wynosiła zaledwie 62%! Mieliśmy wprawdzie największą opozycję, ale za to w postkomunistycznych Czechach w pierwszych wyborach frekwencja wynosiła - 96%, na Słowacji - 94%, w Bułgarii i Rumunii - 91%. I odtąd moja uwaga koncentruje się przede wszystkim na postawach rodaków, w stosunku do których takich określeń jak SPOŁECZEŃSTWO czy OBYWATEL/OBYWATELE już dawno przestałam używać.
-
2015/09/09 21:18:16
kmat@ - podważasz wyniki badań, przedstawiasz swoje interpretacje jako pewnik - chyba zakończymy tę dyskusję. Ja mówię o wynikach badań przeprowadzonych przez uprawnione pracownie i 52%. Teraz, gdy wyszło szydło z worka to wszyscy są mądrzy, na czele z Kukizem. Do czasu referendum zwoływał zwolenników i trzymał kciuki, nie słyszałem żeby podważał jego sens. A teraz, gdy mleko się rozlało, pierwszy krzyczy - Komorowski oddaj mi 100 milionów. Pomijając wszystko inne, to dlaczego Komorowski miałby temu pajacowi, który najgorliwiej zabiegał o JOWy - oddawać 100 mln?
-
2015/09/09 21:27:10
Eva70@ - no właśnie, Kmat - nie tylko on - zastanawia się nad formą pytań itp. a tu chodzi o postawy. Sądziłem że przez te ponad ćwierć wieku powstało już nienajgorsze społeczeństwo obywatelskie, ale ostatnie miesiące totalnie zburzyły mi tę, niemal pewność. Ale nie ma tego złego... prezydent Duda mówi o referendum przed wprowadzeniem Euro. Teraz jestem o jego wynik spokojny - będzie nieważne.
-
2015/09/10 06:55:36
@czepny
"podważasz wyniki badań"
Podważam naiwną interpretację wyników badań.
"przedstawiasz swoje interpretacje jako pewnik"
Empiria je potwierdziła. Nigdy nie było 52% oszalałych zwolenników JOWów. Było 52% ludzi, którzy wyrazili jakieś poparcie dla koncepcji, ale większość nie uważała problemu za szczególnie istotny.
"chyba zakończymy tę dyskusję."
E, radocha jest :)
"Ja mówię o wynikach badań przeprowadzonych przez uprawnione pracownie i 52%."
Ty mówisz o naciąganej interpretacji badań przeprowadzonych przez uprawnione pracownie. Nie ja zrobiłem z 52% osób, które z jakichś względów wyraziły poparcie dla idei JOWów jakiś monolit "oszalałych zwolenników".
"Teraz, gdy wyszło szydło z worka to wszyscy są mądrzy, na czele z Kukizem."
Ja tam byłem mądry w momencie jak PBK z tym wyskoczył. Patrzyłem w tv, słuchałem i nie mogłem uwierzyć, że ktoś może być tak głupi.
"Do czasu referendum zwoływał zwolenników i trzymał kciuki, nie słyszałem żeby podważał jego sens."
Po prawdzie to mi umknęło. Jedyne co rzuciło się w oczy to coraz bardziej żenująca żonglerka na listach. Zresztą, naprawdę musimy dyskutować o tym przygłupie?
"Pomijając wszystko inne, to dlaczego Komorowski miałby temu pajacowi, który najgorliwiej zabiegał o JOWy - oddawać 100 mln? "
Przygłupowi nie powinien, najwyżej budżetowi.

@Eva
Co do ogólnej postawy, to ja mogę się zgodzić, choć nie dramatyzowałbym. Społeczeństwo ma taką naturę, że niechętnie się mobilizuje, jeśli nie jest do tego w jakiś sposób zmuszone - jak choćby było przy demontażu IV RP. Natomiast jeśli jest spokój to faktycznie większość wycofuje się do własnej chałupy i "nie zawracejcie mi panocku czterech liter".
Natomiast piszę o tym konkretnym referendum, które było od początku do końca żenującą wydmuszką bez sensu i celu, zorganizowane na odpieprzta się przez ludzi, których nie obchodziły odpowiedzi, dla ludzi, którzy nie rozumieli i których nie obchodziło pytanie. Tu społeczeństwo postąpiło jak należało. I Komorowski i męże stanu z senatu i Kukiz dostali to na co zasłużyli.
-
Gość: Eva70, *.elartnet.pl
2015/09/10 13:48:52
@Kmat
Trochę przesadziłeś z tym "demontażem IV RP" - frekwencja wówczas wynosiła zaledwie 53,88%, PO uzyskała tylko 45,43%, a PiS aż 36,09%. Jak widać ten demontaż nie bardzo się udał, o czym świadczy wybór Duddy (podwójne "d" ze względu na kult tej Osoby, jaki się szerzy na prawicy) i wczorajsze ogłoszenie Człowiekiem Roku ojca IV RP.
Zupełnie zignorowałeś wynik wrocławskiego referendum w sprawie metra, który - moim zdaniem - podważa Twoje argumenty.
Od czasów C. K. Norwida nic się nie zmieniło: "Polacy są wspaniałym narodem i bezwartościowym społeczeństwem", albo, jak lapidarniej wyraził podobną myśl Marszałek: "Naród wspaniały, tylko ludzie k...y". :)
-
2015/09/10 14:49:55
@Eva
Na 8 lat PiS odsunięto. Duda w zasadzie prezydenturę dostał w prezencie, jako konsekwencja błędów konkurentów. Gdyby Komorowski zachowywał się racjonalniej w tej kampanii Duda byłby nic nie znaczącym epizodem.
Co do ref. wrocławskiego - nie ignoruję tego. To faktycznie jest pewna porażka, i sygnał, który powinien wzbudzić pewien niepokój. Ale to inna sytuacja od referendum prezydenckiego. Dotyczyło rzeczy ważnej, łatwej do zrozumienia, podejrzewam że budzącej we Wrocławiu autentyczne emocje. To właśnie takie rzeczy mogą być argumentem za kryzysem demokracji w Polsce, a nie idioten-referendum z pytaniami napisanymi na kolanie, gdzie bardziej należałoby się martwić nad wysoką frekwencją.
-
Gość: kocica, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2015/09/10 15:20:50
Polacy tak jak pisze @Eva,jeszcze nie wyrobili sobie przez ostatnie ćwierćwiecze postawy obywatelskiej.Dla mnie jest coś znamiennego w naszym sposobie zwracania się do każdego per pan/i.W okresie komuny byliśmy wszyscy obywatelami i wcale nie było to uwłaczające,po prostu zrównywało wszystkich,dzisiaj wszyscy jesteśmy panami i czy przez to jest lepiej?Mam nieodparte wrażenie,że z słowem(zwrotem)pan nasza postawa obywatelska odeszła w dal.A tak w ogóle śmieszy mnie tytułowanie panem żula spod przysłowiowej budki z piwem,ani on pan,ani obywatel.Pozdrawiam,MK
-
Gość: Eva70, *.elartnet.pl
2015/09/11 12:56:43
@Kocica
Nigdy na to jakoś nie wpadłam. Rzeczywiście coś w tym powszechnym "panowaniu" jest. Drzewiej do tzw. ludzi prostych zwracano się per "wy", a teraz same pany zamieszkują nasz piękny kraj. :) Pozdrawiam.
Countomat - licznik oraz statystyki webowe (Statystyki i Analiza danych, Wykresy, Licznik, Dane statystyczne)